| O chorale gregoriańskim w Gościu Niedzielnym |
|
|
|
W najnowszym numerze Gościa Niedzielnego (01/2010) Szymon Babuchowski w artykule "Potęga chorału" próbuje przyjrzeć się fenomenowi chorału gregoriańskiego, jego wzrastającej na nowo popularności i praktyce wykonania. Wśród rozmówców m.in. Sławomir Witkowski, kantor Ośrodka Liturgicznego i Parafii św. Jadwigi w Chorzowie.Nastraja do modlitwy, unosi w stronę nieba, wycisza. A także: poprawia koncentrację, zapamiętywanie i pomaga kobietom przygotować się do porodu. Chorał gregoriański – dźwięki, za które Mozart oddałby całą swoją chwałę muzyczną. Gdy w zeszłym roku mnisi z austriackiego klasztoru Stift Heiligenkreuz sprzedali ćwierć miliona płyt z chorałem gregoriańskim, wiele osób zastanawiało się, gdzie mogą posłuchać tych hymnów na żywo. – Z jednej strony Kościół podkreśla, że chorał to podstawowy, „własny śpiew liturgii rzymskiej”, z drugiej – prawie nikt go nie praktykuje – ubolewa Sławomir Witkowski, kantor z parafii św. Jadwigi w Chorzowie. – Dużo dziś mamy w liturgii muzycznego dziadostwa, zadowalamy się uśrednioną papką. Nie mogę słuchać dużej części tej muzyki, która grana jest w radiach katolickich. A dobrze zaśpiewany chorał robi wrażenie. To potęga męskich głosów, od której kobiety mdleją – śmieje się Sławek. [...] całość artykułu na stronie "Gościa Niedzielnego": www.goscniedzielny.pl
![]() Do numeru dołączono płytę CD pt. „Śpiewy gregoriańskie" Scholi Cantorum WSD w Opolu |







