Dodane przez w w Musica Sacra - Orygenes +
  • Rozmiar czcionki: Większa Mniejsza
  • Przeczytano: 3180
  • 0 komentarze
  • Drukuj

Ubi Caritas [Durufle, Stephens, Gjeilo]

„Jezus widząc, że nadeszła godzina Jego, by przeszedł z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował. (…) A wziąwszy prześcieradło nim się przepasał. Potem nalał wody do misy. I zaczął obmywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem”.

 


Ten wspaniały i wstrząsający moment, poprzedzający ustanowienie Eucharystii, wspominamy po dziś dzień podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej. Ten szczególny obrzęd z pewnością sam upomniał się o odpowiedni element muzyczny, który by dopełnił i w sposób godny komentował owo wydarzenie. I tak oto  w VIII wieku pewien zakonnik, Paulin z Akwilei, napisał hymn, który prawie nierozerwalnie złączył się ze wspomnianym „umywaniem nóg”. Lecz czym właściwie ono jest? Według Leksykonu symboli liturgicznych, nosi ono nazwę „mandatum”. Słowo to znaczy „przykazanie” i odnosi się do przykazania miłości jakie Jezus daje apostołom podczas Ostatniej Wieczerzy (J. 13, 34). Tylko w Ewangelii według św. Jana znajduje się opis tych zdarzeń. Leksykon tłumaczy dalej: „Apostołowi chodzi nie o gest, lecz o ukazanie zasadniczej postawy wyznawców Chrystusa, a jest  nim proegzystencja – bycie dla innych, bycie dla drugiego na wzór Jezusa Chrystusa”. O tej samej postawie pisze Hans Urs von Balthasar w swoim dziele „Teologia misterium Paschalnego”. Zwraca on uwagę na zawarte przez Jezusa przymierze oraz na najpokorniejszą Jego posługę. „Wewnętrzne usposobienie (symbolizowane umyciem nóg) będzie ostatecznie czynem samorozdania, w antycypacji i wprowadzeniu w mękę”. Orygenes w opisie tej sytuacji podkreśla uniżenie się Chrystusa, tłumaczy symbolikę wody jako Słowa Bożego, które oczyszcza i uświęca. Reforma liturgiczna związana z Soborem Watykańskim II przywraca „umywanie nóg” do liturgii rozpoczynającej Triduum Paschalne w każdej wspólnocie parafialnej.

Z biegiem lat, na całym świecie zmieniają się zwyczaje, kultura, a w tym również i muzyka. Zatem nieuniknione są przekształcenia również w muzyce liturgicznej. W wyniku tego znaleźli się kompozytorzy, którzy podjęli się zadania „unowocześnienia” hymnu Ubi Caritas. Chciałbym przedstawić kompozycje trzech  z nich.

Maurice Durufle (1902-1986) był francuskim kompozytorem, organistą i pedagogiem. W 1943 roku został wykładowcą w Konserwatorium Muzycznym w Paryżu. Jego kompozycje, szczególnie organowe, zajmują po dziś dzień wysoką pozycję w hierarchii współczesnej literatury muzycznej.

Ubi caritas - Maurice Durufle

Joseph G. Stephens – urodzony w 1972r. w San Angelo (Texas), jest amerykańskim kompozytorem muzyki chóralnej. Jego  Ubi Caritas  został niedawno opublikowany przez Alfred Music Publishers, a w jego dorobku jest ponad czterdzieści dzieł chóralnych rozpowszechnianych za pośrednictwem stron internetowych StephensMusic.com i MusicSpoke.com.

Ubi caritas - J.G. Stephens

Ola Gjeilo – norweski kompozytor urodzony w 1978r. Studia kompozytorskie w Juilliard School rozpoczął mając 23 lata. W 2012r. znany i ceniony na całym świecie zespół Phoenix Chorae, nagrał płytę składającą się wyłącznie z kompozycji tego młodego kompozytora. Dzięki temu albumowi Ola jest nazywany „wschodzącą gwiazdą” w świecie muzyki klasycznej.

 Ubi caritas - Ola Gjeilo

Kompozycje tych trzech osób są w pewnym stopniu do siebie bardzo podobne, przede wszystkim pod względem dość bliskich tonacji, zbliżonego charakteru i konstrukcji. Ubi Caritas M. Durufle’a jest zdecydowanie najbogatsze harmonicznie, brakuje mu jednak ascetycznej i spokojnej narracji obecnej w dwóch pozostałych. Wszystkie trzy utwory korzystają tylko z tekstu antyfony i pierwszej strofy hymnu. Wszystkie też wykorzystują jego melodię chorałową (Durufle), choć po części w zmienionej postaci (Gjeilo, Stephens). Zaskakujące jest, że choć każdy z kompozytorów zinterpretował ten sam tekst i melodię w podobny sposób, to zachowali przy tym oryginalność oraz odpowiedni, godny nastrój i charakter.

Ubi Caritas J. Stephensa posiada bardzo klasyczną ale dobrą budowę. Ma swój początek w  jednym dźwięku, następnie rozwija się poszerzając ambitus. Od słów „Congregavit nos in unum Christi amor”, kompozytor używa bardzo skromnych środków muzycznych, prowadząc wyróżniającą się linie melodyczną w jednym głosie, ewentualnie z drugim który towarzyszy mu równolegle. Dzięki temu tekst staje się czytelniejszy. W powracającej części pierwszej myśl muzyczna zamyka się.

W nagraniu utworu Oli Gjeilo, które wybrałem, interpretacja jest bardzo szczególna. Jest ona według mnie dogłębnie przemyślana i w sposób niemal doskonały realizująca i wydobywająca głębie zarówno tekstu jak i muzyki. Pomysł na dodanie improwizowanej partii fortepianu zrodził się nie skądinąd jak od samego kompozytora, który umieścił na YT nagranie w takiej właśnie formie. Gjeilo jako jedyny przedstawia główny temat utworu w trybie molowym. Mimo to nie pozostawia to wrażenia smutku. Raczej wywołuje większe emocję, zwraca uwagę na coś bardzo istotnego w zamyśle kompozytora. Czy jest to nawiązanie do zdarzeń po Ostatniej Wieczerzy, czy  jedynie kontrast do dalszych słów oprawionych w tryb durowy, a mówiących o radości i zaufaniu? Na to pytania zapewne każdy słuchacz znajdzie inną odpowiedź.

Każdego z tych dzieł można i należy słuchać nie raz, nie dwa lecz po wielokroć, do czego zachęcam. A stawiając w centrum słowo, zamieszczam również pełny tekst hymnu, abyśmy przez tę formę modlitwy mogli przybliżyć się do Boga. W ten sposób muzyka spełni swoją świętą funkcję, którą opisywał nie tak dawno Pius X: „Muzyka kościelna, jako część istotna uroczystej liturgii, dąży do jednego i tego samego z tą ostatnią celu, tj. do powiększenia chwały Bożej, do uświęcenia i zbudowania wiernych, do podniesienia uroku i świetności ceremonii kościelnych, a chociaż głównym jej zadaniem jest przybranie mającego przez wiernych być zrozumianego tekstu liturgicznego w odpowiednią melodię, to niemniej ważnym uwydatnienie tekstu, by wiernych łatwiej pobudzić do nabożeństwa i lepiej przygotować do przyjęcia owoców łaski, przywiązanych do pobożnego udziału w tymże nabożeństwie".

Ubi caritas et amor Deus ibi est
Tam gdzie jest miłość prawdziwa, tam jest Bóg.

Congregavit nos in unum Christi amor
Exsultemus et in ipso jucundemur
Et ex corde diligamus nos sincere

Zgromadziła nas w jedności miłość Chrystusa,
weselmy się i radujmy w Nim.
Czcijmy i kochajmy Boga żywego
i z czystego serce miłujmy się.

Simul ergo cum in unum congregamur
Ne nos mente dividamur caveamus
Cessent jurgia maligna, cessent lites
Et in medio nostri sit Christus Deus

Kiedy razem gromadzimy się w jedno,
strzeżmy się, byśmy nie wprowadzali do duszy podziału.
Niech ustąpią złośliwe kłótnie, niech ustąpią spory;
a pośrodku nas niech będzie Chrystus Bóg.

Simul quoque cum beatis videamus
Glorianter vultum tuum, Christe Deus
Gaudium quod est immensum atque probum
Seacula per infinita saeculorum.

Obyśmy też razem ze świętymi oglądali
 w chwale Twoje Oblicze, Chryste Boże;
to jest radością niezmierną i słuszną
przez nieskończone wieki wieków.

0
...student Akademii Muzycznej w Katowicach. Zainteresowania: muzyka chóralna, chorał gregoriański, Liturgia, rola i znaczenie śpiewu w liturgii.

Komentarze

Kto szuka znajduje...

wbiblii

Polecane Video

Diakonia Muzyczna

diakonia muzyczna

1% na OL

1 procent2

W drodze