Dodane przez w w Świeccy w liturgii
  • Rozmiar czcionki: Większa Mniejsza
  • Przeczytano: 1937
  • 0 komentarze
  • Drukuj

Polonez, dziewice orleańskie, bum bum – czyli o warsztatach słów kilka

Niedziela, poniedziałek, wtorek. Właściwie to nic dziwnego – przecież co tydzień na nowo przeżywamy taki schemat, prawda? Ano właśnie nieprawda. Takich dni jak te trzy jest mało. Bo w ten wtorek, 6 stycznia 2015 roku, miały miejsce święcenia biskupów pomocniczych Archidiecezji Katowickiej. Okej, to pewnie się ze mną zgodzicie, że wtorek mógł być wyjątkowy. Ale niedziela i poniedziałek? Dla tych zajmujących się oprawą muzyczną na święceniach te dwa dni również były wyjątkowe ze względu na warsztaty. Ale zacznijmy od początku.

Wszystko zaczęło się w niedzielę na Brynowie Mszą Świętą o 8.30 – bo jak tu inaczej zacząć warsztaty? Modliliśmy się przede wszystkim za uczestników warsztatów i za studentów (modlitwy przed sesją przecież nigdy za wiele!). Jako że nie wszyscy na Mszę dotarli – warunki pogodowe były ewidentnie niesprzyjające - sama próba zaczęła się o 10.00 w rotundzie. Tak, tam też warunki nie były najlepsze: wszechobecne zimno (jakieś 14 stopni w ciągu dnia), co jakiś czas z dachu nam kapało, prądu brakowało, ale daliśmy radę. Zaczęliśmy od prób dzielonych – soprany i alty ćwiczyły z p. Jolą Sznajder, tenory z Oskarem Zgołą, a basy z Filipem Białasem. Jako że w repertuarze znalazły się znane kolędy, to właściwie soprany sobie odpoczywały. Ale za to podczas łączenia głosów… Powszechnie wiadomo, że w uroczystość Objawienia Pańskiego przydałoby się zaśpiewać pieśń „Mędrcy świata”. Bardzo prosta kolęda, prawda? A jednak nie. Zapewne dlatego, że była to jedna z pierwszych pieśni, to panom coś nie szło. Najpierw basy śpiewali po dziewczęcemu, a więc zasadne było określenie, że śpiewają jak tenorki. Ale jak tenorzy zaczęli śpiewać jak dziewczynki, to pojawił się mały problem – bo jak to określić? Z pomocą przyszła pani Jola, która stwierdziła, że śpiewają jak dziewice orleańskie. Trzeba przyznać – bardzo trafne określenie.

A teraz mała przerwa na wspomnienia - był ktoś na otwarciu II Synodu w Katowicach dwa lata temu? Powinniście pamiętać to przepiękne „Alleluja” Maxa Drischnera. Nie? Mała podpowiedź: Alleluja tak ładne, że aż trudno było powtórzyć. Tak, tak, wtedy i chór miał problemy z powtórzeniem, ale nie teraz – tym razem daliśmy radę (lud wciąż miał problem… Cóż, następnym razem będzie lepiej!), a to dlatego, że mieliśmy wyznaczone zadanie. Basy w swojej solówce mieli poczuć się jak chór prawosławny, alty „z natury jak Krystyna Czubówna, a na głowie delfiny jakieś”… Ksiądz Bartek ma niezwykłą wyobraźnię i muszę przyznać, że wzięliśmy to sobie do serca (nawet tę teściową, o której mieliśmy na początku myśleć), bo w katedrze wyszło pięknie. Sanctus i Agnus Dei również było to samo co na Synodzie, także małe przypomnienie – Sanctus nieco radośniejsze, Agnus Dei smutniejsze. No i w tym smutku trwały tenory. W jednym momencie musieli zaśpiewać wysoki dźwięk (podobno nawet jak na nich bardzo wysoki), no i coś im nie szło, takie sierotki z nich były, więc gdy im w końcu wyszło, to p. Jola aż ich pochwaliła – „no, macie wszystko!” Potwierdzam, dobrze, że mają. Jeszcze by się znowu stali tymi dziewicami i co by to było?

Ogólną zasadą śpiewania był uśmiech. Ale skąd go wziąć? Tak, na pewno można było sobie przypomnieć te „dziewice orleańskie”, lecz gdy to zawiodło, ks. Bartek podpowiedział takie trzy słowa: „wygraliście w totolotka!” Faktycznie, jak tak o tym człowiek chwilę pomyśli, to nawet uśmiech się wkrada na twarz. A gdyby tak nagle zabrakło śliny przy śpiewaniu (od tego uśmiechu to pewnie się tak stało niejednemu chórzyście), to p. Jola pokazała nam małą sztuczkę z językiem. Ale cicho sza, to taka nasza mała tajemnica…

„Maturka jest? Ktoś nie pisał jeszcze matury? Dobrze, to jesteście usprawiedliwieni. No a reszta ma, to wie, jak się tańczy poloneza!” Tymi oto słowami ksiądz Bartek zarządził śpiewanie kolędy „Bóg się rodzi”. Podobno to jeden z pierwszych polonezów! Mało kto znał taką wersję, dlatego już na próbie za panią Jolą i księdzem Bartkiem ruszyliśmy tańcząc i śpiewając. Nawet mostek udało się wpleść w nasz układ. Bo przecież w śpiewaniu nie chodzi tylko o to, by znać dźwięki. Chodzi o to, by wczuć się w melodię. A to nam wyszło doskonale.

W repertuarze znalazła się także kolęda „Dzisiaj w Betlejem” w aranżacji Henryka Botora. Zapewne pamiętacie Chór Ośrodka, prawda? Tak, tam też się to śpiewa. A nawet się jeździ i to śpiewa na konkursach. W niedzielę ChOL pojechał na IX Festiwal Kolędowy „Adeste fideles” do Godowa, gdzie… Tak! Zdobył pierwsze miejsce w kategorii CHÓR! Należą się więc gratulacje, ale teraz przed chórem jeszcze jedno wyzwanie: Międzynarodowy Festiwal Kolęd i Pastorałek w Będzinie. Trzymajcie kciuki!

Patrząc na tytuł relacji, można sobie zadawać teraz pytanie: o polonezie już wiadomo, dziewice też już pasują do tematu, a jak z tym wszystkim łączy się „bum bum”? Już tłumaczę. Kojarzycie kolędę „Przybieżeli do Betlejem pasterze”? Podejrzewam, że tak. A pana Piotra Pałkę też kojarzycie? To teraz łączymy jedno z drugim i wszystko powinno stać się jasne – w opracowaniu p. Pałki w tej kolędzie basy śpiewają sobie „bum bum”. A co, nie mogą? Jak kontrabasista może grać takie dźwięki, to oni sobie wtedy nie mogą pośpiewać „bum bum”? Jasne, że mogą! Wprawdzie nie na samej Mszy, ale przed czy po już jak najbardziej.

Na koniec chciałam dodać, tak ukradkiem, że chyba nas wprowadzono lekko w błąd… Podobno to Archidiecezja Katowicka nam zafundowała warsztaty, jednakże szata graficzna okładki naszego śpiewnika wskazuje na pewną telefonię komórkową, której nazwy nie wymienię ze względu na lokowanie produktu, ale to chyba jednak ona była głównym sponsorem imprezy…

A jako życzenia dla naszych nowych biskupów przytoczę te słowa:

„Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie oblicze swoje i niech cię obdarzy pokojem.” (Lb 6, 24-26)

0

Komentarze

Kto szuka znajduje...

wbiblii

Polecane Video

Diakonia Muzyczna

diakonia muzyczna

1% na OL

1 procent2

W drodze