• Start
    Start Tutaj znajdziesz wszystkie wpisy dostępne na stronie.
  • Blogerzy
    Blogerzy Wyszukaj ulubionego blogera na stronie.
  • Login
    Login Formularz logowania
Dodane przez w w W głąb Misterium
  • Rozmiar czcionki: Większa Mniejsza
  • Przeczytano: 4611
  • 1 komentarz
  • Drukuj

Paciorki na wagę złota, czyli kilka słów o różańcu…

„Skarb wierzących i Kościoła”. Tak bł. Jan Paweł II w liście apostolskim Rosarium Virginis Mariae (43) nazywa różaniec. Jednak – jak pokazuje doświadczenie – nawet skarby mogą pozostawać ukryte przed człowiekiem. Dopiero ponowne ich odkrycie sprawia, że ukazują w pełni swoje piękno, bogactwo i znaczenie. Dlatego zapraszam do przyjrzenia się różańcowi: jego historii i znaczeniu, a przede wszystkim, zapraszam do odkrycia bogactwa, które kryje się za tymi zwykłymi paciorkami.

Kilka dat i nazwisk…

Historia różańca sięga czasów starożytnego chrześcijaństwa. Już wówczas posługiwano się kamyczkami lub ziarnkami dla obliczenia odmówionych pacierzy. Przykładem jest świadectwo mnicha Palladiusza o niejakim Pawle, który codziennie powtarzał 300 formuł, zbierając tyleż kamyczków i odrzucając po jednym z nich po odmówieniu każdej modlitwy. Zwyczaj ten jest jednak starszy, niż sama modlitwa Ave Maria, której początki sięgają VII wieku, a ostateczna forma utrwaliła się około roku tysięcznego.

Praktyka odmawiania określonej ilości „Ojcze nasz" i „Zdrowaś Maryjo" pojawia się dopiero na przełomie XII/XIII wieku. Świeccy, bo to wśród nich rozprzestrzeniał się ów zwyczaj coraz częściej używają koronki składającej się z pięćdziesięciu, stu lub stu pięćdziesięciu modlitw. Nie jest to jednak jeszcze różaniec w ścisłym tego słowa znaczeniu. Nie chodzi tu bowiem o proste powtarzanie tej samej modlitwy, ale o połączenie modlitw z serią medytacji o życiu Jezusa i Maryi. Do powstania tej formy przyczyniły się popularne w średniowieczu „psałterze” Błogosławionej Maryi Dziewicy. Pierwotnie polegały one na odmawianiu stu pięćdziesięciu psalmów w połączeniu z antyfonami chrystologicznymi i maryjnymi. Z czasem psalmy zastąpione zostały modlitwami Pater noster lub Ave Maria.

Nie da się w sposób jednoznaczny wyznaczyć konkretnej osoby odpowiedzialnej za powstanie dzisiejszej formy różańca. Do XIX wieku za jej twórcę uważano powszechnie św. Dominika (1170-1221), ale badania Thomasa Essera wykazały, że chodzi tu o innego Dominika, kartuza, który żył dwieście lat później. Dominik z Prus (1384-1460), bo tak go nazwano, rozpropagował zwyczaj odmawiania modlitwy Ave Maria w połączeniu z tajemnicami życia Jezusa. Nadał też tej formie nazwę „różaniec”. Natomiast dominikanin Alan de Rupe (1428- 1475) zalecał odmawianie stu pięćdziesięciu Ave Maria, on też założył pierwsze Bractwo Różańcowe. Współcześnie przyjmuje się, że przejście od psałterzy do rozważania różańca było procesem dynamicznym i stopniowym, na który wpłynęło wiele rozmaitych czynników.

Nie od początku rozważano piętnaście tajemnic różańcowych. Po raz pierwszy zaproponowane zostały one w publikacji Dis ist Unser Lyeben frowen Rosenkrantz und vie er von ersten offkummen (To jest Różaniec naszej Pani, i jak powstał [tłum. własne]), wydanej w Bazylei w 1475 roku. Umieszczono tam piętnaście rycin przedstawiających znane nam tajemnice różańcowe. Wyjątkiem była ostatnia – nie przedstawiała ona Ukoronowania Najświętszej Maryi Panny, ale Sąd Ostateczny. Również w Wenecji i we Florencji pojawiły się tajemnice różańcowe w liczbie piętnastu, najprawdopodobniej rozpowszechniane przez niemieckich mnichów.

Pierwszym aktem papieskim, będącym niejako manifestem różańcowym w Kościele, jest bulla Consueverunt św. Piusa V z 17 września 1669 roku, w której papież kodyfikował tę formę różańca, która przetrwała do naszych czasów. Począwszy od papieża Leona XIII (wielkiego propagatora modlitwy różańcowej – wydał aż jedenaście encyklik poświęconych różańcowi), modlitwa różańcowa stała się najpopularniejszym wyrazem nabożeństwa do Najświętszej Maryi Panny. Kolejni papieże także zachęcali do jej odmawiania, a bł. Jan Paweł II listem apostolskim Rosarium Virginis Mariae rozbudował jej formę wprowadzając Tajemnice Światła.

Tajemnica „sukcesu” różańca…

Popularność modlitwy różańcowej stawia nas wobec pytania: w czym tkwi jego sukces? Czy jest to tylko zwykła prostota formy? Czy jest w tym coś więcej? Dlaczego tak wiele ludzi sięga po koronkę, a wielcy ludzie Kościoła zachęcają do jej odmawiania? Na pierwszy rzut oka różaniec to modlitwa maryjna. Czy naturalna potrzeba zwracania się do Matki, sprawia, że tylu ludzi wybiera tę formę modlitwy?

Modlitwa różańcowa - jak uczy papież Paweł VI - ma charakter chrystocentryczny, czyli ukierunkowana jest przede wszystkim na Chrystusa. Klękając do różańca, wraz z Maryją uczymy się odkrywać i rozumieć Boże tajemnice. „Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu” pisze Ewangelista Łukasz (2,19). Na tym polega właśnie różaniec. Na odkrywaniu przez kontemplację tego wszystkiego, co przeżył i czego dokonał Jezus. Maryja, za swojego życia rozważała to wszystko, czego była świadkiem, a my, modląc się na różańcu, stajemy się Jej naśladowcami.

Papież Leon XIII głosił, że nie ma lepszej modlitwy niż różaniec (Supremi apostolatus), gdyż pozwala on poznać Chrystusa i nasze obowiązki chrześcijańskie (Audiutricem populi). Uczy mądrego przeżywania swojej codzienności (tajemnice radosne), swoich cierpień (tajemnice bolesne) oraz nastawia na życie przyszłe (tajemnice chwalebne). Papież Pius XII uzupełnił to nauczanie, nazywając różaniec „streszczeniem całej Ewangelii" (List do arcybiskupa Manilli). W ten sposób zwrócił uwagę, że poszczególne części różańca stanowią zatem streszczenie orędzia chrześcijańskiego:

  • Tajemnice Radosne mówią o wcieleniu. Pomagają stopniowo zgłębiać prawdę, że Syn Boży stał się «Bogiem z nami», że zamieszkał w ludzkiej wspólnocie, stając się bratem każdego człowieka, przyjął na siebie ludzkie ciało i ludzki los.
  • Tajemnice Światła (dołączone przez bł. Jana Pawła II w 2001 roku) mówią o nastaniu, wraz z Chrystusem, Królestwa Bożego. Przedstawiają słowa i znaki Jezusa, objawiającego Ojca, Jego hojność, miłosierdzie i miłość, Jego niesłychaną troskę o człowieka. Przez to objawienie Ojca i Jego miłości Chrystus ukazuje się jako «Światłość świata», jako ten, który «rzuca światło przez Ewangelię», a zarazem ogłasza, że wraz z Jego przyjściem nastało już królestwo Boże.
  • Tajemnice Bolesne mówią o odkupieniu. Odsłaniają pełnię Bożej miłości, która jest silniejsza od całej potęgi zła, od lęku, pogardy i nienawiści. Rozpamiętując w modlitwie te wydarzenia człowiek może sobie uświadomić za jak wielką cenę został wykupiony z mocy grzechu.
  • Tajemnice Chwalebne mówią o wyniesieniu do chwały. Przypominają nam prawdę, że Bóg pragnie, by wszyscy ludzie byli zbawieni i mogli razem z Maryją i wszystkimi świętymi cieszyć się życiem wiecznym w niebie. Rozważając te tajemnice, człowiek nie tylko kontempluje Boże obietnice przyszłej chwały, ale także odkrywa cel swojego istnienia, jakim jest zjednoczenie z Bogiem w życiu przyszłym.

W ten sposób różaniec przyczynia się do głębszego rozumienia wiary chrześcijańskiej i budowania prawdziwej więzi z Bogiem. Nigdy nie zastąpi on jednak zjednoczenia z Chrystusem, jakie daje Eucharystia, będąca szczytem i centrum życia chrześcijańskiego. Zwraca na to szczególnie uwagę papież Paweł VI, pisząc że liturgia i różaniec należą do rzeczywistości istotowo różnych (Marialis Cultus 48).

Należy zauważyć jednak, że chociaż nie można różańca zaliczyć do modlitw liturgicznych, to ma on z liturgią wiele wspólnego. Paweł VI także pisze, że „różaniec jest pobożną praktyką, która bierze początek od świętej liturgii i która — jeśli jest spełniona zgodnie ze swoim pierwotnym duchem — z natury swej prowadzi ku liturgii, chociaż jej próg nie zostaje jakoby przekroczony...” (Marialis Cultus 48). Różaniec, nie inaczej niż liturgia, wykazuje charakter wspólnotowy, co potwierdza kilkusetletnia praktyka Kościoła. Po drugie, karmi się Pismem Świętym, zarówno poprzez powtarzaną modlitwę Pozdrowienia Anielskiego, jak i poprzez odwołanie do Tajemnic z życia Jezusa i Maryi. „Żywe jest Słowo Boże i skuteczne” pisze autor Listu do Hebrajczyków. Tak samo każda modlitwa oparta na Piśmie Świętym, jest skuteczna i żywa. I po trzecie, różaniec tak jak liturgia, cały skierowany jest ku tajemnicy Chrystusa. „Czy to anamneza w świętej liturgii, czy też kontemplacyjne wspomnienie w różańcu maryjnym, mają za przedmiot te same zbawcze wydarzenia, których sprawcą jest Chrystus” (Marialis Cultus 48).

Różaniec staje się odpowiedzią na poszukiwanie autentycznej duchowości opartej o rozważnie historii zbawienia. Prostota modlitwy różańcowej zbiega się z głębią treści w niej zawartej. „Modlitwa tak łatwa a równocześnie tak bogata, naprawdę zasługuje, by wspólnota chrześcijańska ponownie ją odkryła.” kończy swój list apostolski o różańcu bł. Jan Paweł II (RVM 43).


Literatura:
Drozd J., Maryja w roku kościelnym, Kraków 1983, s. 132-135.
Klahs C., Różaniec – modlitwa prostoty i głębi, w: http://www.rozaniec.dominikanie.pl/004.html (6.10.2011)
Królikowski J., Z historii różańca Dziewicy Maryi, w: Różaniec – skarb, który trzeba odkryć, red. J. Królikowski, Kraków 2004, s.9-19.

mgr teologii. Pasjonat Pisma Świętego, muzyki dawnej i Liturgii. W wolnych chwilach śpiewa, czyta kryminały i pije mate.

Komentarze

  • Dorota Kucera
    Dorota Kucera niedziela, 20 listopad 2011

    Dla mnie Różaniec jest niesamowitą modlitwą, która nie dość, że dodaje sił, to jest wyjątkową tarczą.

  • Najpierw zaloguj się a potem wyślij komentarz

Kto szuka znajduje...

wbiblii

Polecane Video

Diakonia Muzyczna

diakonia muzyczna

1% na OL

1 procent2

W drodze