Dodane przez w w Muzyka a duchowni
  • Rozmiar czcionki: Większa Mniejsza
  • Przeczytano: 3325
  • 0 komentarze
  • Drukuj

Oratorium - a co to za dziwadło???

Drodzy czytelnicy nim przejdę do samego tematu dzisiejszego mojego muzycznego rozważania chciałbym nawiązać do wpisu na temat II koncertu fortepianowego Kilara. Okazało się, że wersja papierowa mojego artykułu dotarła do rąk samego mistrza. Przyznam się, że wpisy jakie czytacie na blogu OL są przedrukami moich artykułów na temat muzyki do PODPORY RODZIN – parafialnej gazetki z Załęża, gdzie obecnie pracuję…

 

Szczerze powiem, że zaraz zacząłem się zastanawiać, czy jakiejś gafy tam nie popełniłem, bo jednak jakimś szkolonym recenzentem nie jestem, ale skoro maestro podarował nam swój autograf z dedykacją to chyba tak źle nie było. Tak, tak… Dostaliśmy autograf z dedykacją mistrza i życzeniami świątecznymi… Przeżyłem szok i to niemały, ale jest mi miło jak nie wiem co… J

Przejdźmy więc może do tematu, który dziś sobie zadałem…

Oratorium. Forma muzyczna, która od dawna jest dla mnie czymś niesamowitym. Myśląc oratorium jakby natychmiast nasuwa się nam na myśl – przepraszam, mnie się nasuwa – Mesjasz Haendla, jako chyba najwybitniejsze dzieło tej formy.

Utwór ten ma w sobie to „coś”. Po raz pierwszy na żywo usłyszałem Mesjasza” będąc jeszcze licealistą w moim parafialnym kościele w Chorzowie św. Jadwigi – (znajome prawda)?

Ks. Proboszcz Markwica miał w zwyczaju organizować w wigilię odpustu parafialnego koncerty muzyki poważnej. Jak wiemy Jego następca – ks. Pietryga - ku chwale muzyki pozostał wierny tej tradycji – za co szczerze Mu dziękuję…

Jednak tamten pamiętny wieczór był niesamowity. Wiem, że do dziś na probostwie wisi afisz z tego koncertu… Był to koncert wielki… Pełny kościół ludzi. Siedziałem wtedy na chórze, bo na dole nie było już miejsca długo przed koncertem. No tak, to oratorium przyciąga, bo jest czego posłuchać, piękna ciepła i uspokajająca wręcz muzyka pozwala unieść się naprawdę w stronę Boga. Na prezbiterium chór Filharmonii Śląskiej, pod nim orkiestra i soliści. Dyrygował wtedy maestro Andrzej Straszyński, wybitny po dziś dzień dyrygent operowy i symfoniczny.

W rozmowie z proboszczem po zakończonym koncercie stwierdził wtedy, że takie dzieła jedyną słuszną oprawę i wydźwięk mają tylko w kościele i to wykonanie znów go w tym przekonaniu utwierdziło. Rzeczywiście. Pamiętam, że gdy zabrzmiały pierwsze takty Alleluja i cały kościół podniósł się z miejsc, było to coś niesamowitego. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że to taki zwyczaj…

Człowiek czuł, że ta muzyka jest dla niego i tylko dla niego, nawet jeśli obok jest jeszcze kilkaset osób…

Bo jest coś w samych oratoriach. Z samej nazwy mają one mieć charakter jak najbardziej modlitewny, jak najbardziej przybliżający nas do Boga. I to odniesienie do Siły Wyższej bardzo dobrze rozumiał wielki G.F. Heandel.

Dziś coraz częściej sięga się znów po tę formę muzyczną. Encyklopedyczna definicja jest dość precyzyjna: Oratorium - wielka forma muzyczna wokalno-instrumentalna wykonywana początkowo w kościele, a dziś często także na estradzie koncertowej. W wykonaniach oratorium biorą udział: śpiewacy - soliści, chór i orkiestra. Oratorium zawiera treść religijną lub mitologiczną. Nie jeden raz wplatane są w tę formę także elementy świeckie jak by chcąc pokazać, że jednak życie ludzkie ciągle powiązane jest z Bogiem. Że nie da się tego tak oddzielić.

Od kilkunastu już lat na pewno na naszym gruncie człowiekiem, który bardzo przyczynił się do popularyzacji tej formy jest Piotr Rubik. Cokolwiek by nie mówić o jego muzyce to jednego nie można mu zarzucić, że mimo wszystko dzięki dziełom takim jak TU ES PETRUS, PSAŁTERZ WRZEŚNIOWY, czy też Kantobiografii Jana Pawła II - SANTO SUBITO wielu młodych zaczęło słuchać utworów w aranżacjach na orkiestrę symfoniczną, a nie tylko klubowy łomot, który ciężko nie raz muzyką nazwać.

Przed nim z niemałymi sukcesami, choć może mniej medialnymi pojawiał się znany twórca krakowski Jan Kanty Pawluśkiewicz – znany z wielu przebojów m.in.: Marka Grechuty. Miałem możliwość przed laty jako kleryk uczestniczyć w jego oratorium pt.: „Droga, życie, miłość…”

Chór seminaryjny miał tam dwie partie do wykonania, ale nie da się ukryć, że całe przedsięwzięcie było wielkim wydarzeniem chociażby ze względu na solistów: Grażyny Towarnickiej, Justyny Steczkowskiej, Zbigniewa Wodeckiego, Grzegorza Turnaua. Warto wspomnieć też o starszym oratorium Pawluśkiewicza - NIeszporach Ludźmierskich... Niesamowite, dziś już tak mało znane...

Tak więc forma oratoryjna znów wraca do łask i to w całkiem przyzwoitej formie. Może nie jest to aż tak potężne jak Mesjasz, czy Samson Heandla, ale przecież czasy już nie te i niestety – bądźmy szczerzy – w większości wolimy muzykę łatwą, tanią i przyjemną o czym świadczą wciąż cieszące się popularnością – jak dla mnie niestrawne – badziewia gatunku disco polo…

Pozdrawiam wszystkich, którzy nie zatracili jednak dobrego smaku muzycznego i choć dobrze się trzeba naszukać w tandecie by z wyłowić coś co błyszczy, to jednak szukają i znajdują…

Miłego słuchania dobrej muzyki…

Ks. Adrian

 

 

 

 

0
Urodzony 1976 r. w Chorzowie; całe życie, aż do chwili przyjęcia święceń kapłańskich, związał z tym miastem. Uczestniczył w życiu wspólnot przy parafii św. Jadwigi, kolejno: Legionu Maryi, ministranckiej i Ruchu Światło – Życie pod duchowym wsparciem i przewodem ks. Proboszcza Henryka Markwicy.
W 1995 r. rozpoczął studia w Wyższym Śląskim Seminarium Duchownym w Katowicach, które ukończył w 2002 roku przyjmując święcenia kapłańskie.
Pracował w parafii – Św. Herberta w Wodzisławiu Śląskim, od 2005 roku w parafii Św. Józefa w Świętochłowicach, od 2007 roku w parafii Miłosierdzia Bożego w Jastrzębiu – Zdroju, od 2011 r. pracuje w parafii Św. Józefa w Katowicach Załężu.
Od dawna jego wielką pasją jest muzyka klasyczna, szczególnie muzyka operowa, jak również fotografia. Fotografuje zabytki, przyrodę, ale także ludzi. W wolnych chwilach pisze wiersze (w 2005 roku ukazał się jego tomik poezji pt: „Nie kochasz, nie istniejesz…”

Komentarze

Kto szuka znajduje...

wbiblii

Polecane Video

Diakonia Muzyczna

diakonia muzyczna

1% na OL

1 procent2

W drodze