Dodane przez w w Chóralne inspiracje
  • Rozmiar czcionki: Większa Mniejsza
  • Przeczytano: 5925
  • 0 komentarze
  • Drukuj

Od Słowa do muzyki. Inspiracja 1 - Psalm 150

Rozważając temat pierwszego artykułu na stronę internetową Ośrodka Liturgicznego w nowej odsłonie, trudno było określić priorytety. Czy pierwszy tekst powinien traktować o potrzebie reformy, czy o instrumentach w liturgii, czyteż o roli i znaczeniu chórów w Kościele, a może należałoby dokonać subiektywnej oceny stanu polskiej muzyki dla potrzeb liturgii? Ostatecznie wszystkie pomysły mogłyby jednak sprowokować narzekania i protesty, co nie przyniosłoby dobrych owoców ze względu na fakt, że ostatnimi czasy odczuwamy przesyt pesymizmem.Na szczęście wszystkie odpowiedzi znajdują się w Słowie. Może zatem należałoby ze Słowa czerpać inspirację? W dalszej kolejności mam pisać o muzyce. Od tego momentu wszystko staje się jasne i przejrzyste …

Swoje pierwsze rozważania chciałbym skierować w stronę Księgi Psalmów, a konkretnie do ostatniego utworu – Psalmu 150.

Jeden z najbardziej „muzycznych” psalmów jest hymnem pochwalnym wieńczącym cały Psałterz. Stanowi on niejako podsumowanie Księgi kierując uwagę czytelnika na fakt, że bez Boga człowiek nie jest w stanie niczego uczynić (J 15, 5b). To w Nim jest cała mądrość, a od Niego pochodzi wszelka inspiracja. I dlatego Pieśń przypomina, że to Bogu należy się wszelka chwała i cześć.

Psalm 150 (za Biblią Tysiąclecia) otwiera wezwanie Alleluja, co z języka hebrajskiego oznacza Chwalcie Pana (Jahwe) (Hallelu-Jah). Trudno chyba o bardziej wymowne sformułowanie.  Co ciekawe, to samo zawołanie zamyka klamrą całość pieśni. Podobnego zabiegu dokonano w psalmach 146, 148 i 149. Owe zjawisko można interpretować jako zachętę do ciągłego oddawania czci Stwórcy, który stwarzając, jednocześnie wszystko w sobie zamyka i dopełnia.

Po otwierającym psalm wezwaniu Alleluja autor wskazuje na kierunek, w jakim powinny wędrować ludzkie westchnienia – Chwalcie Boga. Następnie dookreślone pozostaje miejsce Jego przebywania – Bóg ma swoją Świątynię w górze, w sferze nieba, jak czytamy w biblijnym komentarzu. Wszelka chwała należy się Panu za jego potęgę i moc, która ujawnia się w Jego działaniu, we wszystkich Jego dziełach, całym stworzeniu. Bardzo wymownie podkreśla to ostatni werset – 6: Wszystko co żyje niech chwali Pana!

Wersety 3 – 5 stanowią opis sposobów jakimi można oddawać Panu cześć. W tym właśnie fragmencie ujawniona zostaje, wspomniana we wstępie cała „muzyczność” psalmu. Wszelkie metody odnoszą się bezpośrednio do aktywności muzycznej człowieka. W kontekście tradycji psalm ten był zaproszeniem do wychwalania Boga kierowanym do wszystkich instrumentalistów, śpiewaków, a także tancerzy. Polski przekład Biblii mówi o następujących instrumentach: róg, harfa, cytra, bęben, struny – co w oryginale oznacza ogólnie instrumenty strunowe, flet, dźwięczne cymbały, cymbały brzęczące. W ostatnim wersecie psalmu jest mowao szczególnym instrumencie, a mianowicie o głosie wszystkich stworzeń zjednoczonym we wspólnym zawołaniu Alleluja.

Słowo – Muzyka, to właściwa kolejność. W historii muzyki był czas, kiedy ta hierarchia uległa zaburzeniu. Okres ten zwał się Renesansem. Najlepszym przykładem na „pomieszanie priorytetów” jest forma motetu – wielogłosowego utworu wokalnego. Od pewnego momentu normą  było zjawisko „poli-wszystkiego”. Motet zakładał zastosowanie np. czterech w pełni niezależnych głosów, tj. polifonię. Często teksty zastosowane w jednym utworze pochodziły z rożnych źródeł, co wywoływało efekt politekstowości. Powszechnym zjawiskiem była także polijęzyczność w utworze, co w praktyce oznaczało, że każdy głos opatrzony był tekstem w odmiennym języku (np. łacińskim, włoskim, francuskim … ). Taki stan rzeczy całkowicie zaburzał zdolność słuchaczy do rozumienia treści, a przez to także głębszego sensu kompozycji, która wówczas służyła przede wszystkim popisom sztuki kompozytorskiej autora.

Na szczęście początek Baroku przyniósł radykalną odmianę w sposobie myślenia ówczesnych kompozytorów, przychylając się przez to w stronę słuchaczy. Muzyka stała się służebnicą Słowa.

 Postulatorem takiego podejścia był niewątpliwie Claudio Monteverdi, autor pierwszej opery: „Orfeusz”. Ów kompozytor, sięgając często do tekstów biblijnych dokonał również interpretacji omawianego psalmu 150: „Laudate Dominum”. Co ciekawe, dokonał on sześciu różnych interpretacji tego tekstu.

Chciałbym jednak, byśmy zatrzymali się nad pieśnią „Laudate Dominum” w opracowaniu na głos solo i basso continuo(bas generalny – rodzaj akompaniamentu), w dwóch odmiennych wykonaniach.

Monteverdi, podobnie jak później Bach, słynął z dosłownego interpretowania tekstu – retoryki muzycznej. W praktyce oznaczało to przedstawienie w jak najbardziej ilustracyjny sposób znaczenia poszczególnych wyrazów tekstu. I tak, gdy w treści pojawiał się np. motyw umierania, najczęściej melodia otrzymywała kierunek opadający, symbolizując schodzenie do grobu. W momencie, gdy mowa była o miłości czy radości, od razu otrzymywało to swój muzyczny komentarz w postaci skocznej melodii, często „na wysokich tonach”.

Analizując interpretację psalmu Monteverdiego widać wyraźnie potwierdzenie barokowych założeń retoryki muzycznej. Kiedy następują słowa in firmamento virtutis ejus, słowo firmamento - nieboskłon, jest przestawione przez długi, rozwijany dźwięk, symbolizujący  bezkres nieba. W partii instrumentalnej wyraźnie słychać ruch drobniejszych wartości rytmicznych symbolizujących rozradowanych ludzi, ponad którymi rozciąga się majestat Boży.

Mnogość symboli retorycznych ujawnia się w momencie wymieniania instrumentów muzycznych. I tak róg (in sono tubae) ukazany jest przez wokalistę dźwiękami znajdującymi się w niskim rejestrze oraz rytmie, który przywołuje na myśl dźwięk rogu podczas polowania. Instrumenty strunowe – harfa i cytra ( in psalterio e citara ) to instrumenty, w których dźwięk uzyskuje się poprzez szarpanie struny palcem, bądź specjalnym piórkiem – niezwykle trudno jest tego nie dostrzec w muzyce. W podobnie dosłowny sposób Monteverdii przedstawia timpano, poprzez zastosowanie stałych, opartych wartości rytmicznych, które mają imitować energiczne uderzanie pałkami w membranę instrumentu. Zachęcam by czytelnik samodzielnie odkrył pozostałe „instrumentalne” figury retoryczne, gdyż ich oczywistość jest niezwykle poruszająca.

Warto zwrócić uwagę na sposób, w jaki kompozytor interpretuje słowa: Wszystko, co żyje, niech chwali Pana!. Fragmentowi temu towarzyszy wyraźna zmiana tempa na wolniejsze. Jest to świadomy zabieg, który ma zwrócić uwagę słuchacza na to, że za chwilę będzie mowao nim samym. Innym argumentem jest fakt, iż słowa omnis spiritus pojawiają się tylko jeden raz, więc tym bardziej powinny zapaść w pamięć. Figuracja na słowie laudat (chwali) zawiera w sobie zarówno „całość” świata, ze wszystkimi stworzeniami, jak również intensywność i żarliwość, z jaką człowiek winien zanosić do Boga swe uwielbienie.

Całość utworu zamyka „Alleluja” utrzymane w radosnym charakterze, stanowiącym równocześnie mały popis wokalny śpiewaka – jest to zjawisko typowe dla opery, co pokazuje wyraźne wpływy owej formy na działalność Monteverdiego. Warto zauważyć, że melodia to wznosi się w górę, to opada, aby w ostatniej kadencji osiągnąć po raz ostatni najwyższy dźwięk i kończąc utwór w punkcie, w którym rozładowane zostanie wszelkie napięcie i emocje, połączyć to, co niebiańskie z tym, co na Ziemi.

Proponuję wysłuchanie dwóch wersji omówionego utworu. Pierwsza w wykonaniu Johana Linderotha – tenora z towarzyszeniem teorbanu – lutni basowej. Utwór posiada niezwykle dostojny charakter, z zachowaniem powagi godnej muzyki sakralnej. Na tym przykładzie najlepiej jest prześledzić nakreśloną w powyższym tekście retorykę.

http://www.youtube.com/watch?v=6zr3LKzYTak

Propozycja druga to interpretacja Philippea Jaroussky`ego przy akompaniamencie zespołu L'Arpeggiata. W tym wypadku charakter utworu jest znacznie bardziej taneczny. Wykonanie to przedstawia dodatkową wartość, gdyż treść psalmu potraktowano tutaj bardzo dosłownie również w zakresie zastosowanych instrumentów, których dźwięk rozbrzmiewa w momencie pojawienia się ich reprezentacji w tekście słownym.          

http://www.youtube.com/watch?v=yJkJM6aEnBs&feature=related

0
Dyrygent chóralny, pedagog. Absolwent Akademii Muzycznej w Katowicach. Jego największą pasją jest muzyka chóralna. Prowadzi zespoły młodzieżowe, m.in. Chór Ośrodka Liturgicznego.

Komentarze

Kto szuka znajduje...

wbiblii

Polecane Video

Diakonia Muzyczna

diakonia muzyczna

1% na OL

1 procent2

W drodze