Dodane przez w w Chóralne inspiracje
  • Rozmiar czcionki: Większa Mniejsza
  • Przeczytano: 2913
  • 0 komentarze
  • Drukuj

Inspiracja 2 - Bach na Adwent - cz. II

Każdy utwór muzyczny, niezależnie od rozmiarów posiada swoją kulminację. Najczęściej ujawnia się ona w intensywnej dynamice (jest „dużo i głośno”) W Kantacie na I niedzielę Adwentu szczyt stanowi część czwarta (Siehe, siehe). Jednakże ten, kto posłucha wymienionego fragmentu natychmiast zorientuje się, że jest w nim coś niezwykłego i tajemniczego. Nie jest to typ kulminacji, na którą słuchacz natychmiast zwraca uwagę. O tym, że był to ważny moment nie dowiemy się od razu, a dopiero wówczas, gdy zatrzymamy się i obejmiemy refleksją kontekst całej Kantaty 61.

Tempo recytatywu (w stylu accompagnato czyli z towarzyszeniem wszystkich instrumentów, nie tylko z grupy b.c) jest spokojne, a charakter muzyki sprzyja skupieniu i refleksji. Tekst owego fragmentu pochodzi z księgi Apokalipsy św. Jana (3, 20) i zawiera słowa samego Chrystusa:

 

         Oto stoję u drzwi i kołaczę:

         jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy,

         wejdę do niego i będę z nim wieczerzał,

         a on ze Mną.

 

Należy zwrócić uwagę na symboliczne przejście między formami wypowiedzi zawartymi w poprzednich fragmentach kantaty, których nadawca był zbiorowy. Teraz jednak doświadczamy słów Najwyższego. Zwraca się on do każdego człowieka z osobna, zapewniając o swojej obecności i gotowości do zjednoczenia z nim. Uderzające są słowa: „stoję” i „kołaczę” wskazujące na cierpliwe oczekiwanie Jezusa, który uświęci serce człowieka tylko jeśli jego „drzwi” zostaną dobrowolnie otwarte. Dostrzec więc można paralelizm ze słowami: bo jestem cichy i pokorny sercem (por. Mt 11, 29).

Pokorę, ciszę oraz cierpliwość Boga Bach przedstawił za pomocą wspomnianego już wolnego tempa oraz równocześnie stawianych akordów w całym składzie instrumentalnym orkiestry. Zastosowana w ten sposób retoryka muzyczna ukazuje „kołatanie do drzwi”. Podobnie jest, gdy bas śpiewa słowa klopfe an – stukam. Wykorzystanie w recytatywie głosu basowego także nie jest przypadkiem. W tradycji pasji (utworu opiewającego Mękę Pańską) głos ten stosuje się w partiach należących do postaci Chrystusa.

         Ostatecznie, utwór liczący zaledwie 10 taktów opatrzony został mnóstwem symboli i duchowych metafor, po to tylko, aby słuchacz w pełni doświadczył treści zawartej w przekazywanym mu Słowie.

 

 

Jako część piątą zaplanował Bach przepiękną arię na sopran (Öfne dich, mein ganzes Herze). Forma wypowiedzi przechodzi w niej od zbiorowej, przez wypowiedź samego Jezusa, do indywidualnej modlitwy człowieka trwającego w adwentowej zadumie. Słowa brzmią następująco:

 

         Otwórz się więc moje serce, Jezus puka już do drzwi.

         A choć jestem prochem, cieniem, nie pogardzi mną w ogóle

         wzrokiem swym obejmie czule.

         Och, jak błogo będzie mi.

 

Kompozytor w żaden sposób nie zakłóca owej modlitwy. Jako instrumenty towarzyszące stosuje wyłącznie wiolonczelę z pozytywem (grupa b.c). Pozwala to na kontemplację partii wokalnej, posiadającej własną przestrzeń, w której może ona wybrzmiewać.

Odcinek tekstu, w którym człowiek podkreśla swoją małość i nędzę (Bin ich gleich nur Staub und Erde ...), muzycznie przedstawiony jest za sprawą wolniejszego tempa, które wyznacza nową część B. Zwolnienie to sprawia, że słowa brzmią bardziej dobitnie. Muzyka stanowi także kontrast (zwłaszcza partia wiolonczeli) do słów dotyczących uczucia błogości po spotkaniu z Bogiem. Nisko brzmiący instrument zostaje pobudzony przez drobne wartości rytmiczne, których ruch ma przedstawić kołysanie dziecka w ramionach kochającego Ojca. Partia sopranu zaś utrzymuje się w wysokim rejestrze, wznosząc swą myśl w stronę nieba.

Człowiek nie może jednak zatracać się we własnych emocjach, musi pamiętać, że to w Bogu jest jego zbawienie. Dlatego też powracają słowa modlitwy, zawarte w części A.

 

 

Podsumowaniem Kantaty jest radosne Amen, wykonane przez cały skład wykonawczy. Wprawdzie słowa wypowiadane są w pierwszej osobie liczby pojedynczej, lecz instrumenty smyczkowe, podobnie jak w arii tenoru, grają wspólnie. Można przez to rozumieć, że obietnica zbawienia jest dana wszystkim ludziom, bez wyjątku.

Amen oznacza „niech się stanie”, niech nadejdzie wyczekiwany przez wszystkich Zbawiciel, niech spełni się obietnica dana człowiekowi od Pana. Niech z niebiosów zstąpi Sprawiedliwy, największa radość człowieka.

 

         Amen, amen.

         Przyjdź radości ma korono, już nie zwlekaj.

         Ciebie z utęsknieniem czekam.

 

 

Odnosząc się do słów kard. Piacenza,wedle którego muzyka przygotowuje duszę na przyjęcie wielkiego przesłania Ewangelii, życzę, by w tym adwentowym czasie muzyka, nie tylko Bacha, pomagała każdemu z nas w kontemplacji nadejścia Mesjasza. Niech zapalane kolejno świece wieńca adwentowego przypominają nam, że On nadchodzi. Trwajmy w radosnym oczekiwaniu, pamiętając, że Chrystus stale stoi u drzwi naszego serca i czeka na zaproszenie, by móc w nas zagościć i wnieść swój pokój.

 

A tym, którzy dotrwali do końca artykułu przedstawiam w całości Kantatę Nr 61 Jana Sebastiana Bacha, przeznaczoną na I niedzielę Adwentu., w całości.

 

 

 

 

Źródła:

1.             A. Schweitzer, Bach. Biografia, Warszawa, 2009

2.             A. Dürr, Kantaty Jana Sebastiana Bacha, Lublin 2004

0
Dyrygent chóralny, pedagog. Absolwent Akademii Muzycznej w Katowicach. Jego największą pasją jest muzyka chóralna. Prowadzi zespoły młodzieżowe, m.in. Chór Ośrodka Liturgicznego.

Komentarze

Kto szuka znajduje...

wbiblii

Polecane Video

Diakonia Muzyczna

diakonia muzyczna

1% na OL

1 procent2

W drodze