• Start
    Start Tutaj znajdziesz wszystkie wpisy dostępne na stronie.
  • Blogerzy
    Blogerzy Wyszukaj ulubionego blogera na stronie.
  • Login
    Login Formularz logowania
Dodane przez w w Liturgia w praktyce
  • Rozmiar czcionki: Większa Mniejsza
  • Przeczytano: 4892
  • 0 komentarze
  • Drukuj

Dominus vobiscum i „czary mary”

Zatrzymajmy się chwilę przy znaku krzyża, lecz nie tym z sali sejmowej, ale czynionym przez nas w trakcie liturgii.

Po zakończeniu śpiewu na wejście kapłan i zgromadzeni czynią znak krzyża, następnie prezbiter przez pozdrowienie oznajmia wspólnocie obecność Pana (Ogólny Wstęp do Mszału Rzymskiego 27).


Wykonywany znak krzyża przypomina, że źródłem zbawienia jest Chrystusowy krzyż, a z otwartego boku umierającego Jezusa zrodził się Kościół.

„Czynić znak Krzyża” było w antycznym Kościele stwierdzeniem służącym do określenia chrztu. Początek mszy nawiązuje więc do chrztu. Znak ten jest również naszym krótkim wyznaniem wiary. Niestety często widzimy, iż jest On czyniony niedbale, bez świadomości, co oznacza wykonywany gest.

W związku z tym w ostatnim czasie specjalnie przyglądałem się zachowaniu współuczestników liturgii. Muszę stwierdzić, że wielu z nas czyni znak krzyża z godnością, szeroko, na czole, piersiach i ramionach. Niestety spora część wiernych podnosi tylko rękę do czoła, a następnie dotyka się cztery razy w okolicy mostka. Są i tacy dla których krzyż to podniesienie ręki do czoła, a następnie dziwne ruchy palców (czary – mary) dłoni opartej na piersiach.

Chciejmy zwrócić uwagę na to, w jaki sposób czynimy znak krzyża nie tylko na początku Eucharystii, ale również wchodząc do kościoła, przechodząc obok niego, rozpoczynając modlitwę itd.

W dalszej części mszy kapłan pozdrawia wszystkich zgromadzonych. Pozdrowienie należy do praformy ludzkich spotkań. Jest aktem personalnym, wyrażającym szacunek i uznanie. Pozdrowienie łączy ludzi.

„Pokój wam”, „pokój z wami” – to formuły pozdrowienia, które były stosowane w Antiochii i Konstantynopolu. Na Zachodzie i w Egipcie mówiono natomiast: „Pan z wami” – Dominus vobiscum. Odpowiedź: „ I z duchem twoim” – et cum spiritu tuo – była powszechna. Mszał rzymski pomnożył liczbę formuł pozdrowienia. Polska wersja Mszału podaje ich pięć, szóstą formułę: „ Pokój wam” rezerwuje dla biskupa.

Kapłan poprzez pozdrowienie oznajmia wspólnocie obecność Pana. Przez to pozdrowienie i odpowiedź ludu ukazuje się misterium zgromadzonego Kościoła. Pozdrowienie w Eucharystii nie jest takim codziennym „ dzień dobry”. Kapłan uznaje w zgromadzonych Lud Boży, aktywną obecność samego Boga między nimi. Społeczność postawiona jest przed Panem, my zaś w świadomej odpowiedzi: „ I z duchem twoim”, jako wspólnota, uznajemy w kapłanie człowieka, który otrzymał Ducha Bożego dla przewodniczenia służbie Bożej przez nałożenie rąk biskupa. Formuła „Pan z wami” rozpoczyna misterium zgromadzenia. Jest uznaniem wiernych świeckich za Kościół Chrystusowy. „ I z duchem twoim” z kolei jest łaską posługi duszpasterskiej, czyli oddaniem się nas wiernych pod kierownictwo wyświęconego kapłana. Owe pozdrowienia mają formę dialogu, która wskazuje w pewien sposób na podstawową strukturę samej Eucharystii - przemawiający Bóg w swoim słowie, obietnica zbawienia i odpowiedź człowieka wyrażająca się w dziękczynieniu i przyjęciu.

Drodzy internauci, chciałbym, aby powyższy tekst choć trochę zmusił nas do refleksji, jaka jest nasza dbałość o wykonywanie tego najważniejszego gestu dla chrześcijan i jak wiele treści niesie za sobą „niby” zwykły dialog rozpoczynający Ucztę Eucharystyczną.

Grzegorz Janikowski

0
Przyszedł na świat i został przyjęty do grona członków Kościoła Katolickiego w Chorzowie Starym. Od trzeciego roku życia związany z parafią pw. Św. Jadwigi Śląskiej w Chorzowie.
Z wykształcenia dyplomowany mistrz zegarmistrzowski, prowadzi rodzinną firmę o wielopokoleniowej tradycji, żonaty, ojciec dwójki dzieci. Od trzydziestu pięciu lat posługuje w parafii jako ministrant.
W 1989r. uczestniczył w kursie oazowym dla animatorów liturgicznych organizowanym przez ks. H. Lupę w tak zwanej „eksperymentalnej” parafii św. Antoniego w Brzegach. Po formacji podstawowej w Ruchu Światło–Życie i ukończeniu Szkoły Animatora w 1991r., w ramach Centralnej Oazy Matki, posłany do Diakonii Liturgii. Od roku 1995 członek Diakonii Liturgii Archidiecezji Katowickiej. Formację duchową kontynuuje wraz z żoną Sabiną w Kościele Domowym Ruchu Światło–Życie.
Pasja i zarazem zawód – zegarmistrzostwo. Zamiłowanie - odnowiona liturgia. Hobby – modelarstwo lotnicze rc.

Komentarze

Kto szuka znajduje...

wbiblii

Polecane Video

Diakonia Muzyczna

diakonia muzyczna

1% na OL

1 procent2

W drodze