Dodane przez w w Chór Ośrodka Liturgicznego
  • Rozmiar czcionki: Większa Mniejsza
  • Przeczytano: 2085
  • 0 komentarze
  • Drukuj

Alty za karę, basowie jak tenorzy?

Alty za karę, basowie jak tenorzy?

Nadejszła chwila, kiedy po miesiącu przerwy wróciliśmy do śpiewu. W końcu. I to śpiewu innego niż kolędy. W końcu. I dołączyły do nas dwie fajne dziewczyny, w tym jeden alt. W końcu. W związku z tym piszę relację. W końcu!

Próbę zaczęliśmy od chrześcijańskiego arerobiku. Naprawdę chyba musimy zastanowić się nad zorganizowaniem warsztatów arerobicznych, bo z takim pomysłem i potencjałem aż żal będzie tego nie zrobić! Później standardowo rozśpiewka, ale żalę się, że nie było kanonu! Przykro mi było, wzdych.

Jako że zaczynamy nowy, wielkopostny repertuar, podzieliliśmy się na kobiety i mężczyzn, żeby rozczytać dwa utwory - "Stabat Mater" i "Ojcze Boże Wszechmogący". Najpierw jednak Magda dodała nam, altom, jeszcze jednego alta - przekwalifikowała Iwonę z sopranów.  W czasie zaś rozczytywania pierwszego z utorów, gdy Kasia dużo mówiła, Magda zagroziła: "Cicho, bo do altów pójdziesz!" No i Kasia zamilkła. Ja nie rozumiem, co jest złego z altami? Znów jest mi przykro! 

Gdy wrócili do nas mężczyźni, po krótkiej przerwie, zaczęliśmy próbę łączoną. Magda opowiedziała nam, że "Stabat Mater" jest jedną z pięciu sekwencji średniowiecznych, które powstały z rozpadu chorału gregoriańskiego. Groza w naszych sercach się zrodziła, zgroza, którą na głos wypowiedział Radek: "Chorał się rozpadł?!" I po raz kolejny na tej próbie zrobiło mi się przykro...

"Ojcze Boże Wszechmogący" natomiast stało się moją antyulubioną pieśnią ever. Gdy Magda powiedziała nam, że pan Henryk Mikołaj Górecki opracował ten utwór, ale melodia jest dziełem nieznanego autora, to wspólnie stwierdziliśmy, że dlatego autor jest nieznany, ponieważ nie chciał się do niej przyznać. Przecież to jest jakiś dramat! W dodatku jeszcze było coś niezrozumiałego w zapisie nutowym (ja się nie znam na tym, pewnie wstyd mi powinno być, ale chodziło coś o klucze i tonacje) i biedni panowie basowie chcieli śpiewać to w tenorowej wysokości. Stąd też odpowiedź Pawła na pytanie Magdy, czy ktoś coś wie o panu Góreckim: "Ja wiem! Nie lubił basów." Okazało się jednak, że nie było tak źle i basowie śpiewali basowo.

I tak oto minęła nam próba, tak szybko, jakby trwała godzinę, a nie dwie. I trzymam za słowo Panią Dyrygent, która twierdzi, że "Ojcze Boże Wszechmogący" jest ładne. Macham Wam na zakończenie, cześć i czołem, makaron z rosołem!

0
Studentka logistyki na Politechnice Śląskiej w Katowicach, pochodząca z małego Pszowa.
Uwielbia się drzeć i wyć, dlatego śpiewa altem w ChOLu.
Uwielbia pisać, dlatego pisze relacje z prób.
Uwielbia Pana Boga, dlatego cała reszta.

Komentarze

Kto szuka znajduje...

wbiblii

Polecane Video

Diakonia Muzyczna

diakonia muzyczna

1% na OL

1 procent2

W drodze