Ech Ci wielcy trębacze...

Dodane przez w w Muzyka a duchowni
„Z muzyką przez życie”

Ech Ci wielcy trębacze…

Któż z nas nie zastanawiał się czasem nad tym ile musi ćwiczyć solista jakiegoś instrumentu kiedy patrzymy na niego z podziwem jak gra z taką lekkością solówkę – czy to skrzypek, pianista, gitarzysta, trębacz czy wiolonczelista, czy jeszcze jakiś inny…

Mnie osobiście zawsze fascynowali tacy giganci, którzy wychodzili na scenę i publika szalała. Ostatnio strasznie fascynuje mnie trąbka jako instrument solowy. Nie wiem dlaczego, może dlatego, że tego dźwięku się nie da ominąć nie zwracając na niego uwagi. Dźwięk trąbki dotrze w najgłębsze podkłady ludzkiego umysłu.

Przeczytano: 3020
0
Czytaj dalej 0 komentarze

Drodzy czytelnicy nim przejdę do samego tematu dzisiejszego mojego muzycznego rozważania chciałbym nawiązać do wpisu na temat II koncertu fortepianowego Kilara. Okazało się, że wersja papierowa mojego artykułu dotarła do rąk samego mistrza. Przyznam się, że wpisy jakie czytacie na blogu OL są przedrukami moich artykułów na temat muzyki do PODPORY RODZIN – parafialnej gazetki z Załęża, gdzie obecnie pracuję…

Przeczytano: 3189
0
Czytaj dalej 0 komentarze

Powie ktoś, że sobie pozwalam… Ale nie… Tym zdrobnieniem zwracała się do swego Wolfganga Amadeusza Mozarta jego żona. I właśnie o nim dziś słów kilka ale nie tylko…

Filmy muzyczne dzielą się na dwie grupy, bardzo dobre albo po prostu tragicznie kiepskie, powierzchowne, wybiórcze, skrótowe – i można by tak mnożyć. I szczerze powiem jestem pełen obaw kiedy na ekrany kin wchodzi jakiś nowy muzyczny film bo jak by od razu jestem nastawiony na „stanowcze nie…” I musi mnie naprawdę w takim filmie coś urzec, żebym to zdanie zmienił. Szczególnie jeśli jeszcze jest to biografia jakiegoś kompozytora czy artysty. Natomiast gdy jest to historia całkowicie z kręgu fikcji – no to już musi być dla mnie majstersztyk. Niestety takich filmów nie jest za wiele.

Oznaczone w: Forman lacrimosa Mozart
Przeczytano: 2388
0
Czytaj dalej 0 komentarze

Wielu dziś twierdzi, że młodzież się do niczego nie nadaje, że tylko klnie, pije a muzyka jaką słucha trudno nazwać muzyką… Powiem szczerze, że nie raz sam wrażenie, iż to co dziś nazywa się muzyką to bardziej łomot i sadystyczna kombinacja dźwięków – zachowana wprawdzie w jakiejś harmonii ale często tak strasznie agresywnej, że trudno to nazwać melodią. Mam tu na myśli rzecz jasna muzykę rockową i to tę skrajnie wyostrzoną… Jednak nie o niej chcę przecież tutaj Wam pisać. Moje rozważania miały być „krainą łagodności” a nie jakimś horrorem…

Przeczytano: 2988
0
Czytaj dalej 0 komentarze

Z muzyką przez życie

Dodane przez w w Muzyka a duchowni

 

Wspomnienie o II Koncercie  fortepianowym Wojciecha Kilara…

W poprzednim spotkaniu zapowiedziałem, że będę czasem pisał o różnych ciekawych płytach ale i wydarzeniach muzycznych, w których uczestniczę czasami ze względu na to, że uwielbiam słuchać muzyki na żywo.  Żadna płyta tak naprawdę – nawet z nagraniem „live” nie zastąpi odsłuchania jakiegoś utworu na żywo. I czy to będzie rock, czy symfoniczne brzmienie orkiestry to zawsze wersja koncertowa ma w sobie tę niezwykłą moc i przekaz.

Przeczytano: 2398
0
Czytaj dalej 1 komentarz

Kto szuka znajduje...

wbiblii

Polecane Video

Diakonia Muzyczna

diakonia muzyczna

1% na OL

1 procent2

W drodze