Nie wiem, czy to wina pogody, czy zmęczenia, czy końcówki Wielkiego Postu, czy też może miliona innych przyczyn, ale miałam wrażenie jakiegoś totalnego braku energii na próbie. W dodatku frekwencja, szczególnie w sopranie, była porażająca - może wszyscy przestraszyli się zapowiedzi siedzenia do oporu... Oporem okazał się być jednak standardzik, czyli 20:00. 

Zaczęliśmy od ogłoszeń parafialnych, związanych z wyjazdem do Brennej na nagrywanie płyty. Później standardowo była rozśpiewka, przy czym okazało się, że liczebna przewaga altów nad innymi głosami im (nam) nie sprzyja, bo nagle wszystkie niedociągnięcia i brzydkie przykrycia dźwięku stały się bardziej słyszalne. A może zawsze wszystko było słyszalne, tylko wczoraj identyfikowałyśmy się barwą głosu z pogodą...?

Przeczytano: 1852
0
Czytaj dalej 0 komentarze

Śpiewać każdy może… Rozśpiewywać chór też. Ponoć. Bo nie wiem, czy poza naszymi profesjonalnymi dyrygentami ktoś umie rozśpiewywać chór tak, jak Radek.

Śpiewać mamy z takim uśmiechem, jakim mamy teraz, gdy się z niego śmiejemy. Ze zdziwieniem, że to on prowadzi dziś rozśpiewkę, a za tydzień to mogę być ja (albo ty!). Z kopułą katedry katowickiej w ustach. Z dumą – bo normalnie śpiewa się z radością, ale w Wielkim Poście radość to nie radość, tylko duma. I język ma nam drgać, mimo że jemu samemu przez 22 lata nie drgał (jeśli nie ściemniał). I tak daaalej, i tak daaalej…

Przeczytano: 1870
0
Czytaj dalej 0 komentarze

Tym razem dla odmiany wszystko zaczęło się normalnie. Do tego stopnia, że przez pierwsze pół godziny obawiałam się, że w ciągu ostatniego tygodnia ktoś zrobił format mózgu ChOLowcom i nagle wszyscy spoważnieli, znormalnieli… Nawet Magda uznała, że śpiewamy jakoś tak pogrzebowo i próbowała nas w czasie rozśpiewki zaDurzyć w akordach. Na szczęście po tym mrożącym krew w żyłach początku wszystko zaczęło wracać do normy. Uf.

Przeczytano: 1836
0
Czytaj dalej 1 komentarz

A ja mówiłam, że nowa Pani Dyrygent to nowe porządki. Dosłownie.

Wchodzę sobie w poniedziałek, proszę ja Was, do salek, punktualnie o 18:00, patrzę… i zaczęłam się zastanawiać, czy aby na pewno dobrze trafiłam. Na podłodze mnóstwo kartek w kupkach, a pomiędzy nimi jakaś dziesiątka (tak sobie zaokrąglam) ludzi. I słyszę tylko teksty w stylu: „Głoś imię Pana jest dwie pozycje po prawej za Gloria!” No tak. W sumie chór i drukarnia to niemalże to samo, co za różnica.

Przeczytano: 1974
0
Czytaj dalej 0 komentarze

No i skończyło się rumakowanie.

Nie tak, że teraz jak coś nie wyjdzie albo coś będzie kiepsko zorganizowane, to można zwalić na dyrygenta. Albo na księdza. Nie. Nowa Pani Dyrygent = nowe porządki.

Na poprzedniej próbie Magda poinformowała nas, że planuje stworzyć radę chóru, która będzie jej pomagać w wielu kwestiach. W tym tygodniu na początku próby przedstawiła nam więc wyniki przeprowadzonej poprzednio ankiety. I ...

Przeczytano: 1973
0
Czytaj dalej 0 komentarze

Kto szuka znajduje...

wbiblii

Polecane Video

Diakonia Muzyczna

diakonia muzyczna

1% na OL

1 procent2

W drodze