• Start
    Start Tutaj znajdziesz wszystkie wpisy dostępne na stronie.
  • Blogerzy
    Blogerzy Wyszukaj ulubionego blogera na stronie.
  • Login
    Login Formularz logowania

Nie wiem, czy to wina pogody, czy zmęczenia, czy końcówki Wielkiego Postu, czy też może miliona innych przyczyn, ale miałam wrażenie jakiegoś totalnego braku energii na próbie. W dodatku frekwencja, szczególnie w sopranie, była porażająca - może wszyscy przestraszyli się zapowiedzi siedzenia do oporu... Oporem okazał się być jednak standardzik, czyli 20:00. 

Zaczęliśmy od ogłoszeń parafialnych, związanych z wyjazdem do Brennej na nagrywanie płyty. Później standardowo była rozśpiewka, przy czym okazało się, że liczebna przewaga altów nad innymi głosami im (nam) nie sprzyja, bo nagle wszystkie niedociągnięcia i brzydkie przykrycia dźwięku stały się bardziej słyszalne. A może zawsze wszystko było słyszalne, tylko wczoraj identyfikowałyśmy się barwą głosu z pogodą...?

Przeczytano: 2786
0
Czytaj dalej 0 komentarze

Śpiewać każdy może… Rozśpiewywać chór też. Ponoć. Bo nie wiem, czy poza naszymi profesjonalnymi dyrygentami ktoś umie rozśpiewywać chór tak, jak Radek.

Śpiewać mamy z takim uśmiechem, jakim mamy teraz, gdy się z niego śmiejemy. Ze zdziwieniem, że to on prowadzi dziś rozśpiewkę, a za tydzień to mogę być ja (albo ty!). Z kopułą katedry katowickiej w ustach. Z dumą – bo normalnie śpiewa się z radością, ale w Wielkim Poście radość to nie radość, tylko duma. I język ma nam drgać, mimo że jemu samemu przez 22 lata nie drgał (jeśli nie ściemniał). I tak daaalej, i tak daaalej…

Przeczytano: 2863
0
Czytaj dalej 0 komentarze

Tym razem dla odmiany wszystko zaczęło się normalnie. Do tego stopnia, że przez pierwsze pół godziny obawiałam się, że w ciągu ostatniego tygodnia ktoś zrobił format mózgu ChOLowcom i nagle wszyscy spoważnieli, znormalnieli… Nawet Magda uznała, że śpiewamy jakoś tak pogrzebowo i próbowała nas w czasie rozśpiewki zaDurzyć w akordach. Na szczęście po tym mrożącym krew w żyłach początku wszystko zaczęło wracać do normy. Uf.

Przeczytano: 2855
0
Czytaj dalej 1 komentarz

A ja mówiłam, że nowa Pani Dyrygent to nowe porządki. Dosłownie.

Wchodzę sobie w poniedziałek, proszę ja Was, do salek, punktualnie o 18:00, patrzę… i zaczęłam się zastanawiać, czy aby na pewno dobrze trafiłam. Na podłodze mnóstwo kartek w kupkach, a pomiędzy nimi jakaś dziesiątka (tak sobie zaokrąglam) ludzi. I słyszę tylko teksty w stylu: „Głoś imię Pana jest dwie pozycje po prawej za Gloria!” No tak. W sumie chór i drukarnia to niemalże to samo, co za różnica.

Przeczytano: 2806
0
Czytaj dalej 0 komentarze

No i skończyło się rumakowanie.

Nie tak, że teraz jak coś nie wyjdzie albo coś będzie kiepsko zorganizowane, to można zwalić na dyrygenta. Albo na księdza. Nie. Nowa Pani Dyrygent = nowe porządki.

Na poprzedniej próbie Magda poinformowała nas, że planuje stworzyć radę chóru, która będzie jej pomagać w wielu kwestiach. W tym tygodniu na początku próby przedstawiła nam więc wyniki przeprowadzonej poprzednio ankiety. I ...

Przeczytano: 2922
0
Czytaj dalej 0 komentarze

Kto szuka znajduje...

wbiblii

Polecane Video

Diakonia Muzyczna

diakonia muzyczna

1% na OL

1 procent2

W drodze