• Start
    Start Tutaj znajdziesz wszystkie wpisy dostępne na stronie.
  • Blogerzy
    Blogerzy Wyszukaj ulubionego blogera na stronie.
  • Login
    Login Formularz logowania
Grzegorz Janikowski

Grzegorz Janikowski

Przyszedł na świat i został przyjęty do grona członków Kościoła Katolickiego w Chorzowie Starym. Od trzeciego roku życia związany z parafią pw. Św. Jadwigi Śląskiej w Chorzowie.
Z wykształcenia dyplomowany mistrz zegarmistrzowski, prowadzi rodzinną firmę o wielopokoleniowej tradycji, żonaty, ojciec dwójki dzieci. Od trzydziestu pięciu lat posługuje w parafii jako ministrant.
W 1989r. uczestniczył w kursie oazowym dla animatorów liturgicznych organizowanym przez ks. H. Lupę w tak zwanej „eksperymentalnej” parafii św. Antoniego w Brzegach. Po formacji podstawowej w Ruchu Światło–Życie i ukończeniu Szkoły Animatora w 1991r., w ramach Centralnej Oazy Matki, posłany do Diakonii Liturgii. Od roku 1995 członek Diakonii Liturgii Archidiecezji Katowickiej. Formację duchową kontynuuje wraz z żoną Sabiną w Kościele Domowym Ruchu Światło–Życie.
Pasja i zarazem zawód – zegarmistrzostwo. Zamiłowanie - odnowiona liturgia. Hobby – modelarstwo lotnicze rc.

Życzenia

Dodane przez w w Subiektyw

Chciałbym tym razem złożyć tylko życzenia… Byśmy otrzymali od Bożej Dzieciny łaskę spoglądania na liturgię oczyma wiary ale nie ludzi tego świata, którzy często widzą w niej tylko „jakieś czary mary”. Byśmy w procesji wejścia umieli dostrzec symbol pielgrzymującego Ludu Bożego, idącego z Chrystusem przez życie. Byśmy w znaku kapłana przewodniczącemu liturgii ujrzeli prawdziwego Chrystusa, który nas gromadzi a potem w liturgii słowa przemawia do nas w Ewangelii. Byśmy usłyszeli tego samego Chrystusa, również w słowach księdza głoszącego kazanie. Byśmy jak pasterze w małej dziecinie ujrzeli potęgę Boga, potrafili ją dostrzec w małym opłatku, na którego spoglądamy w czasie przeistoczenia a potem otrzymujemy w komunii. By nasze umiłowanie liturgii było tak wielkie, jak wiara niosących dary trzech króli. Byśmy i my potrafili zanosić nasze dary w procesji do ołtarza. By procesja do komunii nie była kolejnym udziwnieniem, do którego powoli się przyzwyczajamy, lecz znakiem naszej drogi przez życie, w czasie której posilamy się Pokarmem na Życie Wieczne. Byśmy otrzymali od nowonarodzonego Boga łaskę patrzenia z nadzieją i radością na reformy w liturgii. By nie trwożyły się nasze serca na widok zmian, lecz byśmy poprzez te zmiany mogli godniej uczestniczyć w tym cudzie, który dokonuje się codziennie na naszych oczach.

Spokojnego, radosnego i czynnego przeżywania liturgii w Święta Bożego Narodzenia życzy:
Grzegorz Janikowski
Oznaczone w: życzenia
Przeczytano: 4406
0
0 komentarze

Zatrzymajmy się chwilę przy znaku krzyża, lecz nie tym z sali sejmowej, ale czynionym przez nas w trakcie liturgii.

Po zakończeniu śpiewu na wejście kapłan i zgromadzeni czynią znak krzyża, następnie prezbiter przez pozdrowienie oznajmia wspólnocie obecność Pana (Ogólny Wstęp do Mszału Rzymskiego 27).


Wykonywany znak krzyża przypomina, że źródłem zbawienia jest Chrystusowy krzyż, a z otwartego boku umierającego Jezusa zrodził się Kościół.

„Czynić znak Krzyża” było w antycznym Kościele stwierdzeniem służącym do określenia chrztu. Początek mszy nawiązuje więc do chrztu. Znak ten jest również naszym krótkim wyznaniem wiary. Niestety często widzimy, iż jest On czyniony niedbale, bez świadomości, co oznacza wykonywany gest.

W związku z tym w ostatnim czasie specjalnie przyglądałem się zachowaniu współuczestników liturgii. Muszę stwierdzić, że wielu z nas czyni znak krzyża z godnością, szeroko, na czole, piersiach i ramionach. Niestety spora część wiernych podnosi tylko rękę do czoła, a następnie dotyka się cztery razy w okolicy mostka. Są i tacy dla których krzyż to podniesienie ręki do czoła, a następnie dziwne ruchy palców (czary – mary) dłoni opartej na piersiach.

Chciejmy zwrócić uwagę na to, w jaki sposób czynimy znak krzyża nie tylko na początku Eucharystii, ale również wchodząc do kościoła, przechodząc obok niego, rozpoczynając modlitwę itd.

W dalszej części mszy kapłan pozdrawia wszystkich zgromadzonych. Pozdrowienie należy do praformy ludzkich spotkań. Jest aktem personalnym, wyrażającym szacunek i uznanie. Pozdrowienie łączy ludzi.

„Pokój wam”, „pokój z wami” – to formuły pozdrowienia, które były stosowane w Antiochii i Konstantynopolu. Na Zachodzie i w Egipcie mówiono natomiast: „Pan z wami” – Dominus vobiscum. Odpowiedź: „ I z duchem twoim” – et cum spiritu tuo – była powszechna. Mszał rzymski pomnożył liczbę formuł pozdrowienia. Polska wersja Mszału podaje ich pięć, szóstą formułę: „ Pokój wam” rezerwuje dla biskupa.

Kapłan poprzez pozdrowienie oznajmia wspólnocie obecność Pana. Przez to pozdrowienie i odpowiedź ludu ukazuje się misterium zgromadzonego Kościoła. Pozdrowienie w Eucharystii nie jest takim codziennym „ dzień dobry”. Kapłan uznaje w zgromadzonych Lud Boży, aktywną obecność samego Boga między nimi. Społeczność postawiona jest przed Panem, my zaś w świadomej odpowiedzi: „ I z duchem twoim”, jako wspólnota, uznajemy w kapłanie człowieka, który otrzymał Ducha Bożego dla przewodniczenia służbie Bożej przez nałożenie rąk biskupa. Formuła „Pan z wami” rozpoczyna misterium zgromadzenia. Jest uznaniem wiernych świeckich za Kościół Chrystusowy. „ I z duchem twoim” z kolei jest łaską posługi duszpasterskiej, czyli oddaniem się nas wiernych pod kierownictwo wyświęconego kapłana. Owe pozdrowienia mają formę dialogu, która wskazuje w pewien sposób na podstawową strukturę samej Eucharystii - przemawiający Bóg w swoim słowie, obietnica zbawienia i odpowiedź człowieka wyrażająca się w dziękczynieniu i przyjęciu.

Drodzy internauci, chciałbym, aby powyższy tekst choć trochę zmusił nas do refleksji, jaka jest nasza dbałość o wykonywanie tego najważniejszego gestu dla chrześcijan i jak wiele treści niesie za sobą „niby” zwykły dialog rozpoczynający Ucztę Eucharystyczną.

Grzegorz Janikowski

Przeczytano: 4806
0
0 komentarze

Pozdrowienie ołtarza dokonuje się po przyjściu kapłana do prezbiterium. Chcę zatrzymać się w opisie przy tym geście, którego często nie dostrzegamy lub budzi zdziwienie.  Tutaj aż prosi się o komentarz liturgiczny, który od czasu do czasu przypomniałby o znaczeniu tych gestów u progu celebracji.

Przeczytano: 4846
Czytaj dalej 1 komentarz

Posłuszeństwo w liturgii

Dodane przez w w Liturgia w praktyce

„(…) I nie można sprawować liturgii godnie i we właściwym duchu, jeżeli się jest poza posłuszeństwem. Nic tak bardzo nie sprzeciwia się istocie liturgii jak brak posłuszeństwa, jak pewna subiektywna dowolność, stawianie swego widzi – mi - się, własnego odczuwania ponad Tradycję, ponad wolę Kościoła, tak wyraźnie określoną w dokumentach, w przepisach liturgicznych. (…)

Przeczytano: 5029
0
Czytaj dalej 0 komentarze

Kto szuka znajduje...

wbiblii

Polecane Video

Diakonia Muzyczna

diakonia muzyczna

1% na OL

1 procent2

W drodze